Następnego dnia rano:
Obudziłam się i Nialla już nie było. Pewnie musiał iść na próbę z chłopakami, bo jutro koncert. Stwierdziłam, że muszę się ubrać, bo jest dość póżno, a już dziś jest ten wielki dzień mojej przeprowadzki. Włożyłam naszykowane wczoraj ciuchy lub raczej te, które nie były jako jedyne spakowane, czyli kremowy sweterek , bordowe rurki i brązowe buty emu.
Gdy już wykonałam poranną toaletę i ubrałam się, zeszłam nna dół zrobić sobie coś do jedzenia lub raczej po jabłko. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam talerz z kanapkami i liścik : To dla ciebie kochanie, masz zjeść zanim gdzieś wyjdziesz :) Będę ok.18 Kocham cię.xoxo
"Jaki kochany" pomyślałam i zaczęłam jeść. Kanapki przygotowane przez mojego ukochanego. Po jakiś 20 minutach już ich nie było, więc włożyłam talerz do zmywarki. Nalewając sobie soku do szklanki, zauważyłam mamę schodzącą po schodach w szlafroku.
- Hej jak się spało? - zapytałam i ucałowałam ją w policzek.
- Dobrze, a wam? - spytała.
- Dobrze, ale jak się obudziłam Nialla już nie było. To co robimy w nasz babski dzień? - zapytałam z szerokim uśmiechem.
- Może spa, potem kino i jakieś małe zakupy z zachaczeniem o kawiarnię? - spytała.
- Skąd wiedziałaś, że właśnir tego potrzebuję? - zapytałam i zrobiłam zdziwioną minę.
- Po prostu za dobrze cię znam - odparła śmiejąc się. - To co za 30 min. bądź gotowa, a ja idę się ubrać.
- Ok - powiedziałam i poszłam sobie włączyć telewizję. Akurat leciał jakiś program o gwiazdach i mówili o chłopakach. Po chwili wywnioskowałam, że nic ciekawego
nie mówią. Wciąż to samo "Kim jest dziewczyna Horana?" "Niall Horan jest zakochany!!" itp. Ale ostatnie zdjęcie mnie zaskoczyło. "Harry Styles z tajemniczą dziewczyną w wesołym miasteczku". Wyciągłam telefon i zaczęłam pisać sms'a.
Do Harry'ego
"Hej Hazza.x Co tam u ciebie? Kiedy ślub?"
Postanowiłam się troszkę z nim podroczyć. Od razu dostałam odpowiedź.
Od Harry'ego
"Hej.x Jaki ślub?"
Do Harry'ego
"No twój :p "
Myślałam, że już nie odpisze, ale jednak dostałam sms'a po ok. 5 minutach.
Od Harry'ego
"Aaaa. O to ci chodzi. To nie jest moja dziewczyna. Chociaż nigdy nie wiadomo. Na razie jesteśmy przyjaciółmi, ale mam nadzieje, że będzie z tego coś więcej "
Do Harry'ego
"Spoko. Będę trzymać kciuki.xo"
Od Harry'ego
"Dzięki, zawsze mogę na ciebie liczyć.x Jak się spotkamy to ci trochę o niej opowiem :)"
Do Harry'ego
"Ok. Do zobaczenia xx "
Spojrzałam na godzinę. Już 25 minut siedziałam w pokoju. Schowałam sobie telefon do torebki i założyłam skórzaną, brązową kurtkę. Zeszłam do przedpokoju i rozejrzałam się dokoła widząc te wszystkie pudła znajdujących się w nim, zdałam sobie sprawę ile czeka mnie rozpakowywania. Cóż może mój troskliwy chłopak mi pomoże. Z rozmyśleń wyrwała mnie moja mama.
- To co gotowa? - zapytała.
- Jasne. Chodźmy zaszaleć. - odpowiedziałam i wsiadłyśmy do auta.
Zaczęłyśmy od Spa. Po 2 godzinach w ekskluzywnym Spa pojechałyśmy do kina. Wybrałyśmy film pt. This is us. Stwierdziłyśmy, że warto coś więcej się dowiedzieć o moim kuzynie i chłopaku oraz ich przyjaciołach. Po skończonym seansie wyszłyśmy wzruszone tym, że chłopcy tyle przeszli i nadal są tacy sami. Byłam dumna z Harry'ego i Nialla. Film był przepiękny. Udałyśmy się na "sklepowe szaleństwo " a tam natknęłyśmy się na mojego szefa. Po krótkiej wymianie zdań poszłyśmy do kawiarni. Ja zamówiłam gorącą czekoladę, a moja mama Herbatę z cytryną.
- Kochanie, jeżeli będziesz czegoś potrzebować to zawsze do mnie dzwoń nawet w nocy. Pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. - Powiedziała i w jej oczach pojawiły się łzy.
- Mamo nie płacz, bo ja też się rozpłaczę, a wtedy będą straszne fotki jak nas paparazzi złapią. - odpowiedziaam i się uśmiechnęłam - Wiem, że mogę na ciebie liczyć i obiecuję dzwonić. A ciebie z Claudią widzę u siebie na obiedzie jak już wszystko posprzątam.
- Na pewno wpadniemy, twoja siostra zapewne będzie już jutro gotowa na wizytę u ciebie. - Odparła mama śmiejąc się.
- Masz rację. - Odpowiedziałam i już śmiałyśmy się obie.
Po wypiciu naszych napoji pojechałyśmy do domu. Dojeżdżając zauważyłam parkującego na podjeździe Nialla. Przywitałam się z nim i spakowaliśmy moje zakupy do jego jeep'a oraz zaczeliśmy pakować też pudełka. Parę zostawiliśmy bo już się nie zmieściły więc mama obiecała, że je mi przywiezie jak przyjadą z Claudią. Pożegnałam się z nimi i ruszyliśmy do mojego nowego mieszkania. W drodze nie mogłam przestać się uśmiechać.
- Kochanie? - zaczęłam
- Hymm? - odrzekł Niall.
- Zostaniesz ze mną na pierwszą noc w nowym mieszkaniu? - zapytałam - Chyba boję się sama spać w nowym domu, bo zawsze mieszkałam z mama i siostrą.
- Oczywiście jeżeli chcesz to zostanę. - Odpowiedział z uśmiechem.
- A może wprowadzisz się do mnie? Będziemy mieć więcej czasu dla siebie i ja nie będę sama w tak wielkim domu.
- Jeżeli chcesz żebym z tobą zamieszkał to chcę, żeby to było wspólnie kupione mieszkanie, dlatego musisz mi pozwoli oddać ci połowę kosztów. - Odpowiedział poważnym tonem.
- A jeżeli nie chcę tych pieniędzy? - zapytałam niepewnie - Ja chcę tylko żebyś ze mną zamieszkał. Wynagradzasz mi swoim byciem. Przecież to nic wielkiego, że ja zapłaciłam za to mieszkanie.
- To chociaż pozwól mi opłacać rachunki, bo nie chcę żebyś mnie utrzymywała. Ja będę robił zakupy potrzebnych rzeczy i opłacał rachunki, a ty swoją pensję przeznaczaj na co tylko chcesz. Ok? - Dobrze. Niech ci będzie - odpowiedziałam. Przynajmniej nie będę sama w tak wielkim domu.
Dojechaliśmy po ok. 30 Minutach. Wnieśliśmy moje rzeczy, co było trochę męczące, bo mieszkanie mimo iż jest na drugim piętrze to pudeł było sporo. Gdy skończyliśmy, wzięłam kąpiel i położyłam się, a po mnie zaraz Niall.
- Pamiętaj co ci się przyśni pierwszej nocy w naszm nowym mieszkanku.- zaczął rozmowę.
- Dlaczego? - zapytałam.
- Bo podobno pierwszy sen w nowym miejscu zamieszkania się spełnia.
- Ahh. Oby mi się śniło coś fajnego. - powiedziałam, a Nialler zaśmiał się.
- No co? - zapytałam zdziwiona.
- Nic. Kocham cię - powiedział i pocałował mnie.
- Ja ciebie też - odpowiedziałam - dobranoc.
- Dobranoc. Słodkich snów, najlepiej ze mną w roli głównej.
- Wariat z ciebie - powiedziałam i zachichotałam.
- Ale jaki zakochany - powiedział i usnęliśmy wtuleni w siebie.
------------------------------------
Ja was tak strasznie przepraszam :( Przeprowadziłam się i wogóle nie miałam czasu. Mam nadzieję, że się nie gniewacie. Moja wielka prośba do was, żebyście zostawiali komentarze po przeczytaniu. Bardzo dziękuję, że czytacie tego bloga, chociaż pisać nie umiem :) Kocham was <3 Do następnego rozdziału.xoxo
