środa, 20 listopada 2013

Rozdział 8 - Przeprowadzka

Następnego dnia rano:
Obudziłam się i Nialla już nie było. Pewnie musiał iść na próbę z chłopakami, bo jutro koncert. Stwierdziłam, że muszę się ubrać, bo jest dość póżno, a już dziś jest ten wielki dzień mojej przeprowadzki. Włożyłam naszykowane wczoraj ciuchy lub raczej te, które nie były jako jedyne spakowane, czyli kremowy sweterek , bordowe rurki i brązowe buty emu.
Gdy już wykonałam poranną toaletę i ubrałam się, zeszłam nna dół zrobić sobie coś do jedzenia lub raczej po jabłko. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam talerz z kanapkami i liścik : To dla ciebie kochanie, masz  zjeść zanim gdzieś wyjdziesz :) Będę ok.18 Kocham cię.xoxo
"Jaki kochany" pomyślałam i zaczęłam jeść. Kanapki przygotowane przez mojego ukochanego. Po jakiś 20 minutach już ich nie było, więc włożyłam talerz do zmywarki. Nalewając sobie soku do szklanki, zauważyłam mamę schodzącą po schodach w szlafroku.
- Hej jak się spało? - zapytałam i ucałowałam ją w policzek.
- Dobrze, a wam? - spytała.
- Dobrze, ale jak się obudziłam Nialla już nie było. To co robimy w nasz babski dzień? - zapytałam z szerokim uśmiechem.
- Może spa, potem kino i jakieś małe zakupy z zachaczeniem o kawiarnię? - spytała.
- Skąd wiedziałaś, że właśnir tego potrzebuję? - zapytałam i zrobiłam zdziwioną minę.
- Po prostu za dobrze cię znam - odparła śmiejąc się. - To co za 30 min. bądź gotowa, a ja idę się ubrać.
- Ok - powiedziałam i poszłam sobie włączyć telewizję. Akurat leciał jakiś program o gwiazdach i mówili o chłopakach. Po chwili wywnioskowałam, że nic ciekawego
nie mówią. Wciąż to samo "Kim jest dziewczyna Horana?" "Niall Horan jest zakochany!!" itp. Ale ostatnie zdjęcie mnie zaskoczyło. "Harry Styles z tajemniczą dziewczyną w wesołym miasteczku". Wyciągłam telefon i zaczęłam pisać sms'a.

Do Harry'ego
"Hej Hazza.x Co tam u ciebie? Kiedy ślub?"

Postanowiłam się troszkę z nim podroczyć. Od razu dostałam odpowiedź.

Od Harry'ego
"Hej.x Jaki ślub?"

Do Harry'ego
"No twój :p "

Myślałam, że już nie odpisze, ale jednak dostałam sms'a po ok. 5 minutach.

Od Harry'ego
"Aaaa. O to ci chodzi. To nie jest moja dziewczyna. Chociaż nigdy nie wiadomo. Na razie jesteśmy przyjaciółmi, ale mam nadzieje, że będzie z tego coś więcej "

Do Harry'ego
"Spoko. Będę trzymać kciuki.xo"

Od Harry'ego
"Dzięki, zawsze mogę na ciebie liczyć.x Jak się spotkamy to ci trochę o niej opowiem :)"

Do Harry'ego
"Ok. Do zobaczenia xx "

Spojrzałam na godzinę. Już 25 minut siedziałam w pokoju. Schowałam sobie telefon do torebki i założyłam skórzaną, brązową kurtkę. Zeszłam do przedpokoju i rozejrzałam się dokoła widząc te wszystkie pudła znajdujących się w nim, zdałam sobie sprawę ile czeka mnie rozpakowywania. Cóż może mój troskliwy chłopak mi pomoże. Z rozmyśleń wyrwała mnie moja mama.
- To co gotowa? - zapytała.
- Jasne. Chodźmy zaszaleć. - odpowiedziałam i wsiadłyśmy do auta.
Zaczęłyśmy od Spa. Po 2 godzinach w ekskluzywnym Spa pojechałyśmy do kina. Wybrałyśmy film pt. This is us. Stwierdziłyśmy, że warto coś więcej się dowiedzieć o moim kuzynie i chłopaku oraz ich przyjaciołach. Po skończonym seansie wyszłyśmy wzruszone tym, że chłopcy tyle przeszli i nadal są tacy sami. Byłam dumna z Harry'ego i Nialla. Film był przepiękny. Udałyśmy się na "sklepowe szaleństwo " a tam natknęłyśmy się na mojego szefa. Po krótkiej wymianie zdań poszłyśmy do kawiarni. Ja zamówiłam gorącą czekoladę, a moja mama Herbatę z cytryną.
- Kochanie, jeżeli będziesz czegoś potrzebować to zawsze do mnie dzwoń nawet w nocy. Pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. - Powiedziała i w jej oczach pojawiły się łzy.
- Mamo nie płacz, bo ja też się rozpłaczę, a wtedy będą straszne fotki jak nas paparazzi złapią. - odpowiedziaam i się uśmiechnęłam - Wiem, że mogę na ciebie liczyć i obiecuję dzwonić. A ciebie z Claudią widzę u siebie na obiedzie jak już wszystko posprzątam.
- Na pewno wpadniemy, twoja siostra zapewne będzie już jutro gotowa na wizytę u ciebie. - Odparła mama śmiejąc się.
- Masz rację. - Odpowiedziałam i już śmiałyśmy się obie.
Po wypiciu naszych napoji  pojechałyśmy do domu. Dojeżdżając zauważyłam parkującego na podjeździe Nialla. Przywitałam się z nim i spakowaliśmy moje zakupy do jego jeep'a oraz zaczeliśmy pakować też pudełka. Parę zostawiliśmy bo już się nie zmieściły więc mama obiecała, że je mi przywiezie jak przyjadą z Claudią. Pożegnałam się z nimi i ruszyliśmy do mojego nowego mieszkania. W drodze nie mogłam przestać się uśmiechać.
- Kochanie? - zaczęłam
- Hymm? - odrzekł Niall.
- Zostaniesz ze mną na pierwszą noc w nowym mieszkaniu? - zapytałam - Chyba boję się sama spać w nowym domu, bo zawsze mieszkałam z mama i siostrą.
- Oczywiście jeżeli chcesz to zostanę. - Odpowiedział z uśmiechem.
- A może wprowadzisz się do mnie? Będziemy mieć więcej czasu dla siebie i ja nie będę sama w tak wielkim domu.
- Jeżeli chcesz żebym z tobą zamieszkał to chcę, żeby to było wspólnie kupione mieszkanie, dlatego musisz mi pozwoli oddać ci połowę kosztów. - Odpowiedział poważnym tonem.
- A jeżeli nie chcę tych pieniędzy? - zapytałam niepewnie - Ja chcę tylko żebyś ze mną zamieszkał. Wynagradzasz mi swoim byciem. Przecież to nic wielkiego, że ja zapłaciłam za to mieszkanie.
- To chociaż pozwól mi opłacać rachunki, bo nie chcę żebyś mnie utrzymywała. Ja będę robił zakupy potrzebnych rzeczy i opłacał rachunki, a ty swoją pensję przeznaczaj na co tylko chcesz. Ok? - Dobrze. Niech ci będzie - odpowiedziałam. Przynajmniej nie będę sama w tak wielkim domu.
Dojechaliśmy po ok. 30 Minutach. Wnieśliśmy moje rzeczy, co było trochę męczące, bo mieszkanie mimo iż jest na drugim piętrze to pudeł było sporo. Gdy skończyliśmy, wzięłam kąpiel i położyłam się, a po mnie zaraz Niall.
- Pamiętaj co ci się przyśni pierwszej nocy w naszm nowym mieszkanku.- zaczął rozmowę.
- Dlaczego? - zapytałam.
- Bo podobno pierwszy sen w nowym miejscu zamieszkania się spełnia.
- Ahh. Oby mi się śniło coś fajnego. - powiedziałam, a Nialler zaśmiał się.
- No co? - zapytałam zdziwiona.
- Nic. Kocham cię - powiedział i pocałował mnie.
- Ja ciebie też - odpowiedziałam - dobranoc.
- Dobranoc. Słodkich snów, najlepiej ze mną w roli głównej.
- Wariat z ciebie - powiedziałam i zachichotałam.
- Ale jaki zakochany - powiedział i usnęliśmy wtuleni w siebie.
------------------------------------
Ja was tak strasznie przepraszam :( Przeprowadziłam się i wogóle nie miałam czasu. Mam nadzieję, że się nie gniewacie. Moja wielka prośba do was, żebyście zostawiali komentarze po przeczytaniu. Bardzo dziękuję, że czytacie tego bloga, chociaż pisać nie umiem :) Kocham was <3 Do następnego rozdziału.xoxo 

piątek, 1 listopada 2013

Przepraszam :(

Przepraszam wiem, że dawno posta nie dodałam, ale niestety ostatnio dużo się u mnie dzieje :( Już mam napisany rozdział tylko muszę go przepisać do komputera lub telefonu zależy na czym aktualnie będę :) Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą bardzooo długą przerwę :) Kocham Was i Pozdrawiam :) Następny post już z rozdziałem postaram się dodać niedługo .xxx

piątek, 13 września 2013

Rozdział 7 - Mieszkanie

Jak wiecie dziś urodziny obchodzi Nialler więc  z tej okazji  najlepsze dla Niego życzenia!!
Długo Nie pisałam wiem, ale niestety szkoła się  dopiero zaczęła, a nauczyciele już wariują i nam pełno zadają  oraz już nawet klasówki mamy :/ Ale już się doczekaliście bo dziś dodaję kolejny rozdział i dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim :)
-------------------------------------------------------------
Następnego dnia :

Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nialla wpatrującego się we mnie, opartego o futrynę. Gdy zobaczył, że otworzyłam oczy podszedł i mnie pocałował
- Cześć kochanie. Jak się spało? - zapytał blondyn.
- Dobrze a tobie? - powiedziałam uśmiechnięta.
- Doskonale. Śniadanie już na stole i wszyscy czekają  na ciebie - powiedział.
- Za 5 minut zejdę - powiedziałam i udałam się w stronę łazienki i wykonałam poranną toaletę. Z powodu tego iż pogoda nie była zadowalająca ubrałam się w :

Ubrana zeszłam na dół gdzie wszyscy już siedzieli i zajadali się jajecznicą. Usiadłam obok Nialla i też zaczęłam jeść. Po śniadaniu wszyscy poszli nad jezioro, a my poszliśmy się przejść po lesie. Przez cały czas Niall był jakiś nieobecny więc zapytałam :
- Nad czym tak myślisz kotku? - i się lekko uśmiechnęłam.
- Jutro mamy wywiad i na pewno się zapytają czy mam kogoś, a ja bym chciał powiedzieć, że mam ciebie i chciałbym żebyś się na to zgodziła. 
- Jeżeli bardzo tego chcesz  to ja się zgadzam - powiedziałam i się uśmiechnęłam.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedział i mnie pocałował.
- Wiesz, że cię kocham i dlatego chcę ci powiedzieć, że już od pewnego czasu myślę o przeprowadzce do własnego mieszkania i mam prośbę taką żebyś mi pomógł wybrać odpowiednie - powiedziałam z uśmiechem na ustach.
- Oczywiście, że ci pomogę - odpowiedział i się uśmiechnął tym swoim pięknym uśmiechem ukazując rząd białych ząbków.
Resztę spaceru szliśmy w ciszy przytuleni do siebie.

Trzy dni później:

Dziś jestem umówiona z Niallem na 15, bo o 16 idziemy obejrzeć mieszkanie. Mam jeszcze pół godziny, więc postanowiłam się przejść po świeżym  powietrzu na miejsce spotkania. Po drodze jakaś dziewczynka mnie zatrzymała i zapytała się :
- Czy pani jest dziewczyną Nialla Horana? - i się lekko zawstydziła.
- Nie jestem pani tylko Melanie i Niall jest moim chłopakiem. - odpowiedziałam uśmiechnięta do dziewczynki, po czym powiedziałam, że muszę już  iść, bo się spóźnię.
Od wywiadu w którym Niall oznajmił, że jesteśmy parą, cały czas ktoś mnie zaczepia i o coś się pyta i szczerze trudno się mi do tego przyzwyczaić, ale daję radę.
Doszłam akurat na czas. Rozejrzałam się po kawiarni i zobaczyłam Nialla, który już siedział przy stoliku. Gdy zobaczył, że jestem od razu do mnie pomachał. Podeszłam do stolika, a on wstał i przywitał mnie pocałunkiem. Jak już rozłączyliśmy swoje usta, poszłam po kawę, którą wzięłam na wynos i wróciłam do Horana.
- To co idziemy? - zapytałam, bo już nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę to mieszkanie.
- Tak. Chodź, chodź, bo w końcu się spóźnimy. - Powiedział chłopak łapiąc mnie za rękę. Gdy szliśmy jacyś paparazzi zrobili nam kilka zdjęć. Oczywiście to jest kolejna rzecz dość niezręczna dla mnie, bo jestem zwykłą dziewczyną, ale może kiedyś się przyzwyczaję.
Po jakiś 40 minutach doszliśmy na miejsce i przywitaliśmy się z agentką, która miała nam pokazać mieszkanie. Gdy otworzyła drzwi zobaczyłam cudowne wnętrze. W salonie beżowo-brązowe kanapy, przezroczysty stolik do kawy, brązowe ściany i beżowe panele. Dalej była ogromna kuchnia, w której były białe kafelki na podłodze, a wszystkie szafki, lodówka, mikrofalówka itp. w czerni oraz barek po środku w granicie. Trochę dalej była jadalnia z beżowymi ścianami i machoniowymi panelami oraz ogromny stół z krzesełkami. Następnie była  jasna łazienka z wielką wanną i osobnym prysznicem. Potem zobaczyliśmy dwie duże sypialnie. Jedna niebieska, a druga zielona. Wszystko w tym mieszkaniu było ogromne i piękne.
- Ja kupuję to mieszkanie - powiedziałam zachwycona do Nialla.
- Dobry wybór kochanie. Mi też się tu bardzo podoba. - powiedział i mnie pocałował w czoło.
Podpisałam umowę, zapłaciłam i otrzymałam klucze. Idąc do domu tylko już mojej mamy i Caroline bardzo się cieszyłam. Gdy doszliśmy powiedziałam mamie o tym udanym zakupie i poszliśmy na górę do mojego pokoju. Chciałam się jak najszybciej spakować, żeby jutro mieć więcej czasu dla mamy. Całe szczęście, że był ze mną Nialler to mi w tym pomógł. Trochę się przy tym powygłupialiśmy. Gdy już wszystko było spakowane położyliśmy się żeby odpocząć trochę po ciężkim dniu, ale byłam tak zmęczona, że nie pamiętam nawet kiedy zasnęłam.

-------------------------------------------------------------

CZYTASZ = KOMENTUJESZ 

Piszcie co sądzicie o tym rozdziale, mi osobiście  bardzo się podoba  i jest przede wszystkim najdłuższy z wszystkich rozdziałów ^^

piątek, 30 sierpnia 2013

Notka .

Jestem właśnie u koleżanki więc jeżeli pozwoli mi w najbliższym czasie jeszcze raz wejść to dodam kolejny rozdział, bo komputer niestety jeszcze w naprawie i nie wiadomo kiedy wróci :( A telefon mi się właśnie zepsuł :( więc musicie jeszcze troszkę poczekać :( Dziękuję za tyle wyświetleń jesteście WIELCY !!! Kocham was :*