piątek, 30 sierpnia 2013
Notka .
Jestem właśnie u koleżanki więc jeżeli pozwoli mi w najbliższym czasie jeszcze raz wejść to dodam kolejny rozdział, bo komputer niestety jeszcze w naprawie i nie wiadomo kiedy wróci :( A telefon mi się właśnie zepsuł :( więc musicie jeszcze troszkę poczekać :( Dziękuję za tyle wyświetleń jesteście WIELCY !!! Kocham was :*
niedziela, 18 sierpnia 2013
Notka
Przepraszam was, ale nie wiem kiedy dodam następną część, bo mam zepsuty komputer, a w głowie miliony pomysłów wiec na pewno opowiadanie będzie sie ciągło dalej :)
wtorek, 6 sierpnia 2013
Rozdział 6 - Jezioro.
Następnego dnia wstałam i od razu spojrzałam na telefon, która jest godzina, bo mogłabym się spóźnić do pracy, ale zamiast godziny zobaczyłam, że mam nową wiadomość: "Zastanowiłem się nad Twoją propozycją i chcę, żebyś była stylistką, bo faktycznie klientom przydałaby się pomoc. Jutro masz wolne i zaczynasz od poniedziałku od 10 do 17 za 2000 funtów miesięcznie. Przepraszam, że tak późno, ale wcześniej nie miałem czasu. Jak odczytasz tą wiadomość to napisz mi czy odpowiadają ci warunki. Dobranoc " Od razu odpisałam, że oczywiście zgadzam się, a skoro mam dziś wolne to może być wspaniały dzień. Niall jeszcze spał, więc zeszłam do kuchni i postanowiłam zrobić śniadanie sobie i chłopakom. Po znalezieniu odpowiednich składników wzięłam się za naleśniki, bo one wychodziły mi najlepiej. Jak smażyłam na patelni, nagle ktoś złapał mnie od tyłu i przytulił. Odwróciłam się i zobaczyłam zaspanego Niallera, który złożył na moich ustach pocałunek.
- Jak się spało ? -zapytałam, gdy pozwolił mi wrócić do poprzedniej czynność.
- Bardzo dobrze, a Tobie ? - zapytał uśmiechnięty.
- Dobrze. - zobaczyłam, że chłopaki zeszli na dół - usiądźcie do stołu zaraz wam podam śniadanie.
- OK. - powiedzieli i poszli.
Niall pomógł mi dokończyć naleśniki, albo raczej więcej mi przeszkadzał. Gdy skończyłam to pomógł mi zanieść chłopakom.
- Smacznego - powiedziałam siadając do stołu. Oczywiście chłopcy odpowiedzieli jak zwykle zgodnie. - Mam pomysł, co dzisiaj moglibyśmy robić.
- Iść do wesołego miasteczka ? - zapytał Niall.
- Nie. Pojedziemy nad jezioro. Co wy na to ? - zapytałam.
- Świetny pomysł. Sel pewnie też z nami pojedzie. - odpowiedział Lou.
- OK. Ja tylko muszę jeszcze wpaść do domu i się przebrać. - powiedziałam.
Zjedliśmy w świetnej atmosferze. Chłopaki byli nakręceni na zabawę i rozluźnieni. To było to czego bardzo potrzebowali po godzinach pracy na planie teledysku. Pojechałam do domu i przebrałam się,
a ponieważ było strasznie gorąco postawiłam na krótkie spodenki i bokserkę. Chłopaki mają przyjechać po mnie za dziesięć minut więc zeszłam na dół się czegoś napić.
- Jak tam u chłopaków było ? - zapytała mnie mama.
- Świetnie - odpowiedziałam - przepraszam tylko, że nie zadzwoniłam, że zostaję na noc, ale jakoś tak zasnęłam niespodziewanie.
- Nic się nie stało. Harry zadzwonił do mnie, że zostaniesz bo zasnęłaś. Jak tam w pracy ? - zadała kolejne pytanie.
- Dobrze, właśnie można powiedzieć, że awansowałam i dostałam podwyżkę. Będę teraz pracować jako stylistka, czyli pomagać w wyborze klientom i zarabiać 2000 Funtów miesięcznie.
- To wspaniale. Zawsze marzyłaś o czymś takim. Kiedy byłaś mała to malowałaś różne kompozycje ubrań i powtarzałaś wszystkim wokół, że zostaniesz kiedyś sławną stylistką. - Przypomniała mama.
- Teraz na razie to tylko w sklepie będę doradzać klientom, ale może kiedyś zostanę stylistką gwiazd ? Kto wie ? - odpowiedziałam uśmiechnięta i zadzwonił dzwonek do drzwi. - Muszę iść, bo jadę z chłopakami i Seleną nad jezioro. Możliwe, że nie będzie mnie do późna lub wrócę w niedzielę. Pa - podeszłam i ucałowałam mamę w policzek po czym udałam się otworzyć drzwi w których czekał na mnie Niall .
- To co jedziemy ? - zapytał uśmiechając się. - Jedziesz ze mną, Harrym i Liamem, a reszta pojedzie razem z Seleną autem Louisa.
- OK. - powiedziałam i poszliśmy do auta.
Cała drogę się wygłupialiśmy, śmialiśmy i śpiewaliśmy. Gdy już dojechaliśmy pod adres jaki im podałam, zobaczyli domek i się pod nim zatrzymali.
- Co to za domek ? - zapytał Niall.
- To jest mój domek, w którym się zatrzymamy na noc jeżeli chcemy. Dostałam go od taty. Jak byłam mała to tu spędzaliśmy wakacje - opowiedziałam oczywiście Selena wiedziała, że mam tu domek więc wzięła walizkę.
- To dlatego wzięłaś walizkę. - powiedział uśmiechnięty Lou i pocałował Sel.
- To co wchodzimy czy będziemy tak stali przed ? - zapytałam ze śmiechem i weszliśmy każdy poszedł obejrzeć wnętrze a ja zobaczyłam co trzeba kupić do lodówki. Zrobiłam listę, którą zrealizujemy wieczorem.
Kiedy w końcu wszyscy byli gotowi, poszliśmy się kąpać lub co niektórzy poopalać. Dzień minął fantastycznie. Świetnie się bawiliśmy i atmosfera była dość zabawna. Wieczorem chłopaki pojechali po rzeczy i zakupy. Gdy wrócili, zrobiłyśmy z Sel kolację. Wszyscy po znakomitym posiłku i wyczerpani od wrażeń poszliśmy spać.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Postanowiłam, że jak będzie przy tym rozdziale pięć komentarzy to dodam następny. Jak nie będzie to nie będzie rozdziału. Było by mi miło jakbyście zostawiali komentarze po przeczytaniu i jestem otwarta na pomysły jeżeli coś chcecie zmienić :) P.s. Dodawajcie się do obserwatorów :)
- Jak się spało ? -zapytałam, gdy pozwolił mi wrócić do poprzedniej czynność.
- Bardzo dobrze, a Tobie ? - zapytał uśmiechnięty.
- Dobrze. - zobaczyłam, że chłopaki zeszli na dół - usiądźcie do stołu zaraz wam podam śniadanie.
- OK. - powiedzieli i poszli.
Niall pomógł mi dokończyć naleśniki, albo raczej więcej mi przeszkadzał. Gdy skończyłam to pomógł mi zanieść chłopakom.
- Smacznego - powiedziałam siadając do stołu. Oczywiście chłopcy odpowiedzieli jak zwykle zgodnie. - Mam pomysł, co dzisiaj moglibyśmy robić.
- Iść do wesołego miasteczka ? - zapytał Niall.
- Nie. Pojedziemy nad jezioro. Co wy na to ? - zapytałam.
- Świetny pomysł. Sel pewnie też z nami pojedzie. - odpowiedział Lou.
- OK. Ja tylko muszę jeszcze wpaść do domu i się przebrać. - powiedziałam.
Zjedliśmy w świetnej atmosferze. Chłopaki byli nakręceni na zabawę i rozluźnieni. To było to czego bardzo potrzebowali po godzinach pracy na planie teledysku. Pojechałam do domu i przebrałam się,
a ponieważ było strasznie gorąco postawiłam na krótkie spodenki i bokserkę. Chłopaki mają przyjechać po mnie za dziesięć minut więc zeszłam na dół się czegoś napić.
- Jak tam u chłopaków było ? - zapytała mnie mama.
- Świetnie - odpowiedziałam - przepraszam tylko, że nie zadzwoniłam, że zostaję na noc, ale jakoś tak zasnęłam niespodziewanie.
- Nic się nie stało. Harry zadzwonił do mnie, że zostaniesz bo zasnęłaś. Jak tam w pracy ? - zadała kolejne pytanie.
- Dobrze, właśnie można powiedzieć, że awansowałam i dostałam podwyżkę. Będę teraz pracować jako stylistka, czyli pomagać w wyborze klientom i zarabiać 2000 Funtów miesięcznie.
- To wspaniale. Zawsze marzyłaś o czymś takim. Kiedy byłaś mała to malowałaś różne kompozycje ubrań i powtarzałaś wszystkim wokół, że zostaniesz kiedyś sławną stylistką. - Przypomniała mama.
- Teraz na razie to tylko w sklepie będę doradzać klientom, ale może kiedyś zostanę stylistką gwiazd ? Kto wie ? - odpowiedziałam uśmiechnięta i zadzwonił dzwonek do drzwi. - Muszę iść, bo jadę z chłopakami i Seleną nad jezioro. Możliwe, że nie będzie mnie do późna lub wrócę w niedzielę. Pa - podeszłam i ucałowałam mamę w policzek po czym udałam się otworzyć drzwi w których czekał na mnie Niall .
- To co jedziemy ? - zapytał uśmiechając się. - Jedziesz ze mną, Harrym i Liamem, a reszta pojedzie razem z Seleną autem Louisa.
- OK. - powiedziałam i poszliśmy do auta.
- Co to za domek ? - zapytał Niall.
- To jest mój domek, w którym się zatrzymamy na noc jeżeli chcemy. Dostałam go od taty. Jak byłam mała to tu spędzaliśmy wakacje - opowiedziałam oczywiście Selena wiedziała, że mam tu domek więc wzięła walizkę.
- To dlatego wzięłaś walizkę. - powiedział uśmiechnięty Lou i pocałował Sel.
- To co wchodzimy czy będziemy tak stali przed ? - zapytałam ze śmiechem i weszliśmy każdy poszedł obejrzeć wnętrze a ja zobaczyłam co trzeba kupić do lodówki. Zrobiłam listę, którą zrealizujemy wieczorem.
Kiedy w końcu wszyscy byli gotowi, poszliśmy się kąpać lub co niektórzy poopalać. Dzień minął fantastycznie. Świetnie się bawiliśmy i atmosfera była dość zabawna. Wieczorem chłopaki pojechali po rzeczy i zakupy. Gdy wrócili, zrobiłyśmy z Sel kolację. Wszyscy po znakomitym posiłku i wyczerpani od wrażeń poszliśmy spać.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Postanowiłam, że jak będzie przy tym rozdziale pięć komentarzy to dodam następny. Jak nie będzie to nie będzie rozdziału. Było by mi miło jakbyście zostawiali komentarze po przeczytaniu i jestem otwarta na pomysły jeżeli coś chcecie zmienić :) P.s. Dodawajcie się do obserwatorów :)
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Rozdział 5 - Zakochańce !
Następnego dnia rano:
Zrobiłam to co zwykle, czyli wstałam poszłam się umyć ubrałam się zjadłam śniadanie i pojechałam do pracy.
W nocy trochę myślałam o swojej pracy i stwierdziłam, że skoro lubię modę zostanę stylistką. W pracy zawsze ktoś się mnie pyta o zdanie co kupić i wychodzi przeważnie szczęśliwy. Podeszłam do gabinetu szefa i zapukałam.
- Proszę wejść. - usłyszałam przyjazny głos pracodawcy.
- Cześć Zack - powiedziałam ( w pracy zwracamy się do siebie po imieniu, bo dzięki temu ma być przyjazna atmosfera)
- Hej Mel, co Cię do mnie sprowadza ? - zapytał jak zwykle, rozśmieszając mnie swoimi słowami.
- Chciałam pogadać o moim nowym zajęciu tutaj, bo ostatnio sporo myślałam i skoro i tak doradzam klientom zawsze co kupić to może bym pracowała pięć dni w tygodniu jako stylistka ?
- Hymmm Ciekawa propozycja. Pozwolisz, że się zastanowię i do jutra ci napisze sms ?
- Ok, to ja już idę pa . - pożegnałam się i wyszłam.
Po pracy pojechałam do starbucks'a. Zamówiłam kawę i usiadłam do stolika. Po kilku minutach dostałam zamówienie, gdy piłam dostałam sms'a od Nialla: "Co robisz ? Spotkamy się w starbucks'ie? " zaśmiałam się i odpisałam mu : "Właśnie sobie tu piję kawę " odpisał mi : " Będę za 2 minuty. Poczekaj na mnie :* " Znowu się zaśmiałam i czekałam. Po chwili przyszedł z wielką czerwoną różą i usiadł przy moim stoliku. Podeszła do nas kelnerka i przyjęła jego zamówienie.
- Czemu chciałeś się spotkać ? - zapytałam, bo strasznie byłam o to ciekawa.
- Wydaliśmy właśnie nowy singiel i chciałem, żebyś z nami obejrzała już skończony teledysk, a tak po za tym to pretekst, żeby znów Cię zobaczyć, bo już się stęskniłem za Tobą.
- Niall ... Wiedz, że Ty jesteś sławny, a ja jestem tylko zwykłą nastolatką. Wiesz jaki będzie szum jeżeli będziemy razem ? - zapytałam. Zależy mi na nim, ale przeze mnie może być wielka afera.
- Jestem gotowy na wszystko. Dla Ciebie mogę się poświęcić, bo w życiu nie czułem czegoś takiego do dziewczyny co czuję do Ciebie. Ja Cię Kocham Mel i wiedz, że nic tego nie zmieni.
Po czym wstał podszedł do mnie i mnie pocałował. Niestety zaczęto nam robić zdjęcia i szybko się stamtąd urwaliśmy.
- Przepraszam Cię, nie wiedziałem, że tam są. - powiedział smutny Blondyn.
- Nie przepraszaj. Nic się nie stało. Jakoś to przeżyję, bo też Cię Kocham. Chodźmy obejrzeć ten teledysk, bo jestem ciekawa jak wam wyszedł- powiedziałam, po czym udaliśmy się w stronę ich domu, trzymając się za ręce. Po pewnym czasie doszliśmy i jak zbliżaliśmy się do drzwi Niall stanął w miejscu, pociągnął mnie do siebie i złożył na moich ustach pocałunek. W tym momencie otwarły się drzwi i chłopaki krzyknęli "zakochańce !!" i poszli do salonu, a my śmiejąc się poszliśmy za nimi. Wreszcie puścili teledysk :
- Nieźle wam to wyszło - przyznałam .
- Nieźle !! - krzyknęli - To najlepszy teledysk - powiedział Harry i wszyscy przyznaliśmy rację. Powygłupialiśmy się, zjedliśmy kolację, którą ugotował Lou i poszłam z Niallerem do jego pokoju . Tam puściliśmy sobie film i wtulona w niego niespodziewanie zasnęłam.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Na dziś to tyle. Weny nadal brak i zastanawiam się nad usunięciem bloga, skoro i tak nikt nie czyta
Jeżeli chcecie żebym coś nadal wymyślała to komentujcie !!
Zrobiłam to co zwykle, czyli wstałam poszłam się umyć ubrałam się zjadłam śniadanie i pojechałam do pracy.
W nocy trochę myślałam o swojej pracy i stwierdziłam, że skoro lubię modę zostanę stylistką. W pracy zawsze ktoś się mnie pyta o zdanie co kupić i wychodzi przeważnie szczęśliwy. Podeszłam do gabinetu szefa i zapukałam.
- Proszę wejść. - usłyszałam przyjazny głos pracodawcy.
- Cześć Zack - powiedziałam ( w pracy zwracamy się do siebie po imieniu, bo dzięki temu ma być przyjazna atmosfera)
- Hej Mel, co Cię do mnie sprowadza ? - zapytał jak zwykle, rozśmieszając mnie swoimi słowami.
- Chciałam pogadać o moim nowym zajęciu tutaj, bo ostatnio sporo myślałam i skoro i tak doradzam klientom zawsze co kupić to może bym pracowała pięć dni w tygodniu jako stylistka ?
- Hymmm Ciekawa propozycja. Pozwolisz, że się zastanowię i do jutra ci napisze sms ?
- Ok, to ja już idę pa . - pożegnałam się i wyszłam.
Po pracy pojechałam do starbucks'a. Zamówiłam kawę i usiadłam do stolika. Po kilku minutach dostałam zamówienie, gdy piłam dostałam sms'a od Nialla: "Co robisz ? Spotkamy się w starbucks'ie? " zaśmiałam się i odpisałam mu : "Właśnie sobie tu piję kawę " odpisał mi : " Będę za 2 minuty. Poczekaj na mnie :* " Znowu się zaśmiałam i czekałam. Po chwili przyszedł z wielką czerwoną różą i usiadł przy moim stoliku. Podeszła do nas kelnerka i przyjęła jego zamówienie.
- Czemu chciałeś się spotkać ? - zapytałam, bo strasznie byłam o to ciekawa.
- Wydaliśmy właśnie nowy singiel i chciałem, żebyś z nami obejrzała już skończony teledysk, a tak po za tym to pretekst, żeby znów Cię zobaczyć, bo już się stęskniłem za Tobą.
- Niall ... Wiedz, że Ty jesteś sławny, a ja jestem tylko zwykłą nastolatką. Wiesz jaki będzie szum jeżeli będziemy razem ? - zapytałam. Zależy mi na nim, ale przeze mnie może być wielka afera.
- Jestem gotowy na wszystko. Dla Ciebie mogę się poświęcić, bo w życiu nie czułem czegoś takiego do dziewczyny co czuję do Ciebie. Ja Cię Kocham Mel i wiedz, że nic tego nie zmieni.
Po czym wstał podszedł do mnie i mnie pocałował. Niestety zaczęto nam robić zdjęcia i szybko się stamtąd urwaliśmy.
- Przepraszam Cię, nie wiedziałem, że tam są. - powiedział smutny Blondyn.
- Nie przepraszaj. Nic się nie stało. Jakoś to przeżyję, bo też Cię Kocham. Chodźmy obejrzeć ten teledysk, bo jestem ciekawa jak wam wyszedł- powiedziałam, po czym udaliśmy się w stronę ich domu, trzymając się za ręce. Po pewnym czasie doszliśmy i jak zbliżaliśmy się do drzwi Niall stanął w miejscu, pociągnął mnie do siebie i złożył na moich ustach pocałunek. W tym momencie otwarły się drzwi i chłopaki krzyknęli "zakochańce !!" i poszli do salonu, a my śmiejąc się poszliśmy za nimi. Wreszcie puścili teledysk :
- Nieźle wam to wyszło - przyznałam .
- Nieźle !! - krzyknęli - To najlepszy teledysk - powiedział Harry i wszyscy przyznaliśmy rację. Powygłupialiśmy się, zjedliśmy kolację, którą ugotował Lou i poszłam z Niallerem do jego pokoju . Tam puściliśmy sobie film i wtulona w niego niespodziewanie zasnęłam.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Na dziś to tyle. Weny nadal brak i zastanawiam się nad usunięciem bloga, skoro i tak nikt nie czyta
Jeżeli chcecie żebym coś nadal wymyślała to komentujcie !!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

