czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 2 - Niespodzianka.

   Następnego dnia rano :
Wstałam tak jak zwykle, czyli o 7. Miałam jeszcze mnóstwo czasu na przygotowanie się na przyjęcie. Najpierw poszłam do łazienki, umyłam się, uczesałam. Potem ubrałam się w :
Na razie wybrałam coś na luzie , bo do imprezy zostało ok. 6 godzin. Nie mogę się doczekać, aż poznam chłopaka Seleny. Kocham ją jak siostrę i bardzo chcę jej szczęścia.

***********

Po południu:
Przebrałam się w bardziej eleganckie ubrania :

- Mel gdzie świeczki !! - Krzyczała mama z dołu.
- Już niosę. - weszłam do kuchni - Proszę. Nie denerwuj się tak, bo złość piękności szkodzi.
- Mi już nic nie grozi - zaśmiała się mama.
- Mamo idą goście - Doszedł nas głos z przedpokoju. Była to oczywiście Caroline. Od rana w kółko chodzi od przedpokoju do pokoju i z powrotem. Strasznie nie mogła się doczekać powitania gości.
- Idę jej pomóc z gośćmi, a Ty pokrój ciasta na talerze i zrób coś do picia - powiedziała mama.
Gdy już wszyscy byli, oprócz Sel oczywiście, bo ona się zawsze spóźnia. Odśpiewaliśmy "Sto lat" małej i goście wzięli się za konsumpcję. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, jak zawsze wiedziałam, że to moja przyjaciółka więc pobiegłam otworzyć drzwi. Gdy je wreszcie otworzyłam krzyknęli "Niespodzianka", a ja  byłam w totalnym szoku.Ujrzałam moją przyjaciółkę z :

Louisem Tomlinsonem !
Nic nie mogłam z siebie wydusić, w końcu to milczenie przerwał głos mamy z salonu :


- Mel kto przyszedł ?

- Sel z chłopakiem ! - Odpowiedziałam i szeptem zwróciłam się do nich- Najpierw pogadajmy - Wskazałam ręką na ławkę w ogródku i zamknęłam za nami drzwi.
- Jak ? Od kiedy ? Gdzie ? Czy wy jesteście już oficjalną para ? - Dostałam słowotok.
- Spokojnie. Oddech i wdech, oddech i wdech - mówiła Sel - Tak jesteśmy razem, ale jak na razie nie chcemy ujawniać swojego związku.
- Poznaliśmy się na koncercie i to była taka miłość od pierwszego wejrzenia - powiedział Lou - I od tamtego czasu się spotykaliśmy, aż w końcu poprosiłem Sel żeby została moją dziewczyną.
- Jestem w szoku! - wykrzyczałam i uściskałam mocno swoją przyjaciółkę.
- Ty wiesz, że jak tam wejdziesz to do końca dnia nie będziesz miał życia ? - zapytałam pana Tomlinsona.
- Zostałem uprzedzony przez Sel, że będą tu fanki One Direction.- opowiedział.
- Ok. to wejdźmy do domu bo wszyscy zaraz tu wyjdą, żeby zobaczyć gdzie jesteśmy i będzie wielki hałas na podwórku, a wtedy zleci się tu cała okolica.-Ok -odpowiedzieli jednocześnie.
(Jacy oni są zgodni pomyślałam. Zdecydowanie do siebie pasują i świetnie razem wyglądają.)
Poszliśmy do salonu. Tak jak przewidziałam wszystkie się rzuciły na Lou, więc my z Sel poszłyśmy do kuchni po jakieś napoje i porozmawiałyśmy sobie w spokoju. Reszta wieczoru minęła spokojnie.
- Świetnie się dziś bawiliśmy i powiedz siostrze, że odwiedzę ją  całym One Direction jako spóźniony prezent na urodziny.
- Dobrze przekaże i oczywiście życzę wam z całego serca szczęścia. - przytuliłam ich na pożegnanie i udałam się posprzątać troszkę dom. Potem poszłam się umyć, przebrałam się w piżamę i usnęłam.  


-----------------------------------------------------------------------------------------------------


Przepraszam, że długo nie dodawałam, ale strasznie dużo popraw miałam, a teraz też nie wiem kiedy dodam, bo jutro jadę na wycieczką do Włoch na 9 dni. Przepraszam jeżeli nudne, ale dopiero zaczynam. Komentarze mile widziane i dobre i złe, bo jak coś jest nie tak z opowiadaniem to je będę poprawiać. Dobranoc :*

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 1 - Zaskoczenie

Rano :
Obudziłam się o 9 rano. To bardzo wcześnie jak na dzień wolny od pracy. Wstałam, podeszłam do szafy i ubrałam się :
Schodząc na śniadanie poczułam zapach naleśników. Miałam rację, moja mama robiła naleśniki. 
- Co ty tak wcześnie? Nie masz przypadkiem wolne ? - rzuciła mi na powitanie.
- Mam, ale nie mogłam spać. Po za tym muszę dziś wpaść do galerii, żeby kupić prezent małej.No właśnie gdzie ona jest ? - zapytałam mamę.
- Poszła dziś do Ashley. 
- O której będzie ? Mam ją odebrać ?
- Ok 17. Jakbyś mogła, bo ja jakoś czasu nie mam przez tą imprezę urodzinową twojej siostry.
- Jasne. Nie ma sprawy.
Podeszłam i pocałowałam mamę w policzek po czym pojechałam do galerii. Dziś sobota, więc pełno znajomych się kręciło po sklepach. Po ok. 2 godzinach poszukiwań, wreszcie znalazłam idealny prezent dla 13-latki. Kupiłam jej torbę z jej idolami - One Direction. Wsiadając do mojego kochanego, niebieskiego garbusa, zadzwoniła do mnie moja najlepsza przyjaciółka Selena.
- Hej kocie ! - Krzyknęłam do słuchawki.
- Hej - odpowiedziała - Co u ciebie słychać? Wpadniesz do mnie ?
- Jasne za 15 minut będę . - rozłączyłam się.
Po 15 minutach byłam na miejscu. Przyjaciółka już w drzwiach na mnie czekała. Jak mnie zobaczyła to od razu się na mnie rzuciła : 
- Sel dusisz mnie - ledwo wykrztusiłam
- Ojj... Przepraszam Mel, ale tak się cieszę, że cię widzę .- I szeroko się uśmiechnęła.
- Co masz mi do powiedzenia - powiedziałam bardzo uważnie ją obserwując.
- Zakochałam się.
- Znowu ? Pamiętasz jak ostatnim razem się zakochałaś , co z tego było ? - nie miałam zamiaru jej zniechęcać do miłości, ale obie dobrze wiedziałyśmy jak to boli.
- Pamiętam, pamiętam... ale tym razem jest inaczej. Jest ode mnie starszy o 2 lata i śliczny, na dodatek jak się uśmiecha ... Jest cudowny i też we mnie zakochany.
- Jasne to najważniejsze, żeby czuł to samo co ty . 
- Nie cieszysz się ?? - zapytała już trochę bardziej smutna.
- Jasne, że się cieszę. Zawsze się będę cieszyć twoim szczęściem. Zdradzisz mi chociaż jak ma na imię ? 
- Sama zobaczysz. - odpowiedziała.
- Znam go ? - zapytałam zszokowana.
- Jasne. - odparła - Każdy go zna. 
- To kiedy go poznam ? - mówiłam już zmieszana.
- Jutro przyjdę z nim na przyjęcie Caroline, oczywiście jeżeli mogę.
- Jasne, że możesz - odpowiedziałam szybko, żeby już nic więcej nie powiedziała. Lubie niespodzianki, a to na pewno będzie niespodzianka.- Dobra ja już lecę, bo muszę odebrać Caro od przyjaciółki. Jeszcze wieczorem się zgadamy ?
- Ok. - odpowiedziała i się pożegnałyśmy.
Pojechałam po siostrę, która już na mnie czekała. Z uśmiechem ją przywitałam i wyruszyłyśmy w stronę naszego domu. Cała drogę do domu się zastanawiałam kim jest ten tajemniczy gość, w którym moja przyjaciółka się zakochała . Szczerze nie dawało mi to spokoju. Moja siostra to zauważyła i się zapytała : 
- Mel, nad czym tak myślisz ? 
- Nad niczym poważnym. O już jesteśmy. - powiedziałam i poszłyśmy do domu.
Weszłyśmy przywitałyśmy się z mamą i każda poszła do swojego pokoju. Wzięłam gorącą kąpiel, przebrałam się w piżamę i poszłam do łóżka. Sprawdziłam jeszcze ask'a, facebook'a, twitter'a, trochę pogadałyśmy z Sel o tym co jutro ubierzemy i poszłam spać, chociaż długo jeszcze nie mogłam zasnąć.

sobota, 1 czerwca 2013

Notka organizacyjna .

To jest mój pierwszy blog na który się zdecydowałam z opowiadaniami. Wcześniej nie pisałam więc proszę o wyrozumiałość i cierpliwość mam nadzieje, że jakoś sobie poradzę. Mama mnie przekonała, żebym założyła bloga z opowiadaniami, bo cały czas tylko siedzę i czytam. Niedługo postaram się dodać jakieś pierwsze opowiadanie :)