poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 1 - Zaskoczenie

Rano :
Obudziłam się o 9 rano. To bardzo wcześnie jak na dzień wolny od pracy. Wstałam, podeszłam do szafy i ubrałam się :
Schodząc na śniadanie poczułam zapach naleśników. Miałam rację, moja mama robiła naleśniki. 
- Co ty tak wcześnie? Nie masz przypadkiem wolne ? - rzuciła mi na powitanie.
- Mam, ale nie mogłam spać. Po za tym muszę dziś wpaść do galerii, żeby kupić prezent małej.No właśnie gdzie ona jest ? - zapytałam mamę.
- Poszła dziś do Ashley. 
- O której będzie ? Mam ją odebrać ?
- Ok 17. Jakbyś mogła, bo ja jakoś czasu nie mam przez tą imprezę urodzinową twojej siostry.
- Jasne. Nie ma sprawy.
Podeszłam i pocałowałam mamę w policzek po czym pojechałam do galerii. Dziś sobota, więc pełno znajomych się kręciło po sklepach. Po ok. 2 godzinach poszukiwań, wreszcie znalazłam idealny prezent dla 13-latki. Kupiłam jej torbę z jej idolami - One Direction. Wsiadając do mojego kochanego, niebieskiego garbusa, zadzwoniła do mnie moja najlepsza przyjaciółka Selena.
- Hej kocie ! - Krzyknęłam do słuchawki.
- Hej - odpowiedziała - Co u ciebie słychać? Wpadniesz do mnie ?
- Jasne za 15 minut będę . - rozłączyłam się.
Po 15 minutach byłam na miejscu. Przyjaciółka już w drzwiach na mnie czekała. Jak mnie zobaczyła to od razu się na mnie rzuciła : 
- Sel dusisz mnie - ledwo wykrztusiłam
- Ojj... Przepraszam Mel, ale tak się cieszę, że cię widzę .- I szeroko się uśmiechnęła.
- Co masz mi do powiedzenia - powiedziałam bardzo uważnie ją obserwując.
- Zakochałam się.
- Znowu ? Pamiętasz jak ostatnim razem się zakochałaś , co z tego było ? - nie miałam zamiaru jej zniechęcać do miłości, ale obie dobrze wiedziałyśmy jak to boli.
- Pamiętam, pamiętam... ale tym razem jest inaczej. Jest ode mnie starszy o 2 lata i śliczny, na dodatek jak się uśmiecha ... Jest cudowny i też we mnie zakochany.
- Jasne to najważniejsze, żeby czuł to samo co ty . 
- Nie cieszysz się ?? - zapytała już trochę bardziej smutna.
- Jasne, że się cieszę. Zawsze się będę cieszyć twoim szczęściem. Zdradzisz mi chociaż jak ma na imię ? 
- Sama zobaczysz. - odpowiedziała.
- Znam go ? - zapytałam zszokowana.
- Jasne. - odparła - Każdy go zna. 
- To kiedy go poznam ? - mówiłam już zmieszana.
- Jutro przyjdę z nim na przyjęcie Caroline, oczywiście jeżeli mogę.
- Jasne, że możesz - odpowiedziałam szybko, żeby już nic więcej nie powiedziała. Lubie niespodzianki, a to na pewno będzie niespodzianka.- Dobra ja już lecę, bo muszę odebrać Caro od przyjaciółki. Jeszcze wieczorem się zgadamy ?
- Ok. - odpowiedziała i się pożegnałyśmy.
Pojechałam po siostrę, która już na mnie czekała. Z uśmiechem ją przywitałam i wyruszyłyśmy w stronę naszego domu. Cała drogę do domu się zastanawiałam kim jest ten tajemniczy gość, w którym moja przyjaciółka się zakochała . Szczerze nie dawało mi to spokoju. Moja siostra to zauważyła i się zapytała : 
- Mel, nad czym tak myślisz ? 
- Nad niczym poważnym. O już jesteśmy. - powiedziałam i poszłyśmy do domu.
Weszłyśmy przywitałyśmy się z mamą i każda poszła do swojego pokoju. Wzięłam gorącą kąpiel, przebrałam się w piżamę i poszłam do łóżka. Sprawdziłam jeszcze ask'a, facebook'a, twitter'a, trochę pogadałyśmy z Sel o tym co jutro ubierzemy i poszłam spać, chociaż długo jeszcze nie mogłam zasnąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz