wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 4 - Rodzinka

Rano :
Wstałam o 10. Umyłam się, ubrałam, uczesałam i zeszłam na dół na śniadanie. Wchodząc do kuchni zobaczyłam mamę jak robi naleśniki.
- Cześć kochanie. Jak się spało ? - zapytała.
- Dobrze tylko trochę mnie głowa boli.
- Weź sobie z szafki tabletkę i zawołaj siostrę na śniadanie.
Zrobiłam wszystko co mi mama powiedziała. Zjadłyśmy naleśniki i poszłam do salonu. Oglądając telewizję ktoś zadzwonił do drzwi. Byłam zdziwiona, bo z nikim się nie umawiałam,
- Ja otworzę! - krzyknęła mama.
Po chwili pojawiła się w salonie razem z jakimś chłopakiem. Odwróciłam się w jej stronę i zaniemówiłam.
- Mel. To jest twój kuzyn z Holmes Champel, Harry Edward Styles. Przeprowadził się kilka miesięcy temu do Londynu.
Byłam tak zaskoczona, że wydusiłam z siebie tylko "Ja nie mogę".
- To dlatego wydawałaś mi się znajoma. - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Taaaa, tylko czemu Cię nie rozpoznałam ? - zapytałam.
- Długo się nie widzieliście. - Powiedziała mama - Harry napijesz się czegoś ?
- Poproszę sok pomarańczowy.
Mama poszła do kuchni, a my w tym czasie rozmawialiśmy.
- Jak powiem chłopakom to mi nie uwierzą - Powiedział - może pójdziesz ze mną? Tak dla potwierdzenia faktów? Zresztą na pewno się ucieszą na Twój widok. Po ostatnim spotkaniu bardzo Cię polubili.
- Oczywiście, że pójdę, ja też ich polubiłam.
Mama przyniosła sok, trochę z Harrym rozmawiała. Powypytywała go jak mu się mieszka, czy podoba mu się Londyn itp. Po jakimś czasie Harry zapytał czy idziemy już, więc odpowiedziałam, że tylko pójdę na górę się przebrać. Założyłam :
I poszliśmy. Całą drogę rozmawialiśmy. Było tyle tematów, że nawet nie zauważyłam kiedy doszliśmy. Harry otworzył i przytrzymał drzwi, żebym weszła do środka.
- Chłopaki ! - krzyknął, a oni od razu się zjawili.
- Hej - powiedziałam, a wszyscy się rzucili na mnie. - Ej dusicie mnie! - krzyknęłam.
- Puśćcie moją kuzynkę - powiedział Harry śmiejąc się i mnie puścili.
- Ale jak to kuzynkę ? - zapytali.
- Też się cieszę, że was widzę. - powiedziałam śmiejąc się.
- Dziś się dowiedziałem, że Mel jest moją kuzynką. Pamiętacie jak opowiadałem wam, że moja ciotka z kuzynkami tu mieszkają ? - wszyscy pokiwali głowami na znak, że pamiętają - Zadzwoniłem do niej i  poszedłem dziś ją odwiedzić, a tu na kanapie w domu siedziała Melanie i ciocia mówi, że to moja kuzynka.
- Gdybyście widzieli jaka byłam zaskoczona - powiedziałam, ale jak zobaczyłam ich miny to od razu dodałam - ale nie bardziej niż wy.
- Może pójdziemy coś zjeść na miasto - zaproponował Harry.
- Super bo jestem głodny - odpowiedział Niall.
- Ty zawsze jesteś głodny - krzyknęli chłopaki śmiejąc się.
- To idziemy - powiedziałam i poszliśmy.
Poszliśmy do mojej ulubionej restauracji, zamówiliśmy jedzenie i rozmawialiśmy. Świetnie się z nimi bawiłam.
Jak już się ściemniało, powiedziałam, że muszę iść, a Niall zaproponował, że mnie odprowadzi. Zgodziłam się i poszliśmy. Całą drogę powrotną rozmawialiśmy. Gdy dochodziliśmy pod mój dom Niall zatrzymał się i patrzył mi głęboko w oczy, po czym mnie pocałował. Gdy przestał byłam trochę zszokowana.
- Przepraszam nie powinienem był - powiedział.
- Nie przepraszaj, mi się podobało - powiedziałam, a on się uśmiechnął.
Po chwili do niego podeszłam i go pocałowałam w policzek po czym powiedziałam Dobranoc i poszłam do domu. Gdy weszłam od razu poszłam na górę. Umyłam się i przebrałam w piżamkę. Włączyłam laptopa i czytałam powiadomienia na Fb i Twitterze. Popisałam jeszcze z Sel i jej wszystko opowiedziałam po czym odłożyłam laptopa na szafkę i już miałam iść spać, kiedy dostałam sms'a od nieznajomego numeru a treść brzmiała : "Dobranoc :* Już tęsknię.". Domyśliłam się, że to od Horana, a numer ma od Lou albo od Harrego. Odpisałam mu : " Do zobaczenia jutro :) " i położyłam się spać.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Długo nie dodawałam, ale nie za bardzo miałam czasu. Komentujcie to będę dodawać częściej :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz