poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 5 - Zakochańce !

Następnego dnia rano:
Zrobiłam to co zwykle, czyli wstałam poszłam się umyć ubrałam się zjadłam śniadanie i pojechałam do pracy.
W nocy trochę myślałam o swojej pracy i stwierdziłam, że skoro lubię modę zostanę stylistką. W pracy zawsze ktoś się mnie pyta o zdanie co kupić i wychodzi przeważnie szczęśliwy. Podeszłam do gabinetu szefa i zapukałam.
- Proszę wejść. - usłyszałam przyjazny głos pracodawcy.
- Cześć Zack - powiedziałam ( w pracy zwracamy się do siebie po imieniu, bo dzięki temu ma być przyjazna atmosfera)
- Hej Mel, co Cię do mnie sprowadza ? - zapytał jak zwykle, rozśmieszając mnie swoimi słowami.
- Chciałam pogadać o moim nowym zajęciu tutaj, bo ostatnio sporo myślałam i skoro i tak doradzam klientom zawsze co kupić to może bym pracowała pięć dni w tygodniu jako stylistka ?
- Hymmm Ciekawa propozycja. Pozwolisz, że się zastanowię i do jutra ci napisze sms ?
- Ok, to ja już idę pa . - pożegnałam  się i wyszłam.
Po pracy pojechałam do starbucks'a. Zamówiłam kawę i usiadłam do stolika. Po kilku minutach dostałam zamówienie, gdy piłam dostałam sms'a od Nialla: "Co robisz ? Spotkamy się w starbucks'ie? " zaśmiałam się i odpisałam mu : "Właśnie sobie tu piję kawę " odpisał mi : " Będę za 2 minuty. Poczekaj na mnie :* " Znowu się zaśmiałam i czekałam. Po chwili przyszedł z wielką czerwoną różą i usiadł przy moim stoliku. Podeszła do nas kelnerka i przyjęła jego zamówienie.
- Czemu chciałeś się spotkać ? - zapytałam, bo strasznie byłam o to ciekawa.
- Wydaliśmy właśnie nowy singiel i chciałem, żebyś z nami obejrzała już skończony teledysk, a tak po za tym to pretekst, żeby znów Cię zobaczyć, bo już się stęskniłem za Tobą.
- Niall ... Wiedz, że Ty jesteś sławny, a ja jestem tylko zwykłą nastolatką. Wiesz jaki będzie szum jeżeli będziemy razem ? - zapytałam. Zależy mi na nim, ale przeze mnie może być wielka afera.
- Jestem gotowy na wszystko. Dla Ciebie mogę się poświęcić, bo w życiu nie czułem czegoś takiego do dziewczyny co czuję do Ciebie. Ja Cię Kocham Mel i wiedz, że nic tego nie zmieni.
Po czym wstał podszedł do mnie i mnie pocałował. Niestety zaczęto nam robić zdjęcia i szybko się stamtąd urwaliśmy.
- Przepraszam Cię, nie wiedziałem, że tam są. - powiedział smutny Blondyn.
- Nie przepraszaj. Nic się nie stało. Jakoś to przeżyję, bo też Cię Kocham. Chodźmy obejrzeć ten teledysk, bo jestem ciekawa jak wam wyszedł- powiedziałam, po czym udaliśmy się w stronę ich domu, trzymając się za ręce. Po pewnym czasie doszliśmy i jak zbliżaliśmy się do drzwi Niall stanął w miejscu, pociągnął mnie do siebie i złożył na moich ustach pocałunek. W tym momencie otwarły się drzwi i chłopaki krzyknęli "zakochańce !!" i poszli do salonu, a my śmiejąc się poszliśmy za nimi. Wreszcie puścili teledysk :




- Nieźle wam to wyszło - przyznałam .
- Nieźle !! - krzyknęli - To najlepszy teledysk - powiedział Harry i wszyscy przyznaliśmy rację. Powygłupialiśmy się, zjedliśmy kolację, którą ugotował Lou i poszłam z Niallerem do jego pokoju . Tam puściliśmy sobie film i wtulona w niego niespodziewanie zasnęłam.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Na dziś to tyle. Weny nadal brak i zastanawiam się nad usunięciem bloga, skoro i tak nikt nie czyta
Jeżeli chcecie żebym coś nadal wymyślała to komentujcie !!

2 komentarze: